Po różnych eksperymentach i przy braku czasu na zajmowaniem się blogiem, wracam w nowej odsłonie. Jeszcze tylko załadować obrazki, wybrać odpowiedni szablon graficzny i będzie tak jak chcę.
Mam kilka notatek, z których postaram się odtworzyć co się u mnie działo przez ostatnie tygodnie, a działo się wiele.
W największym skrócie – żyję, wszystko w porządku, a nawet lepiej. Znów wiele zrozumiałam, w jednych dziedzinach poszłam wyraźnie do przodu, a w innych uświadomiłam sobie ile jest jeszcze do zrobienia.
Dużo u mnie porządków wiosennych: w organizmie, domu, umyśle i duszy. Kilka zmian, które dopiero krystalizują się na horyzoncie. Parę decyzji zawodowych, które muszę podjąć i na razie się waham. Trochę wątpliwości gdzie iść dalej. Sporo determinacji by to zmienić. I kojąca obecność Ukochanego, oraz mruczenie Kocilli na kolanach – rzeczy od lat niezmienne.
Witam wszystkich stałych i nowych czytelników mojego bloga, w nowym miejscu.
PS. wybranie/dopasowanie naprawdę fajnego szablonu wymaga dopłaty, więc coś fajnego pojawi się tutaj gdy opanuję wykonywanie płatności moją nową kartą.