Wszystkie nierozwiązane sprawy z przeszłości trzymają człowieka tam gdzie był, niczym liny obwiązane wokół rąk i nóg. Choćbyśmy nie wiem ile wysiłku włożyli, nie pójdziemy do przodu. Spętani przeszłością… nasze ruchy przypominają z boku raczej obłąkańczy taniec . Ludzie patrzą na nas jak na wariatów, w najlepszym razie niegroźnych szaleńców zajmujących się walką z wyimagowanym wrogiem lub szukaniem pokrętnych usprawiedliwień zamiast wsiąść się w garść i normalnie żyć. Nikt poza Tobą nie zna prawdziwych powodów twojego postępowania. Najgorzej jeśli sama o nich zapomnisz , zaakceptujesz ograniczenia jako część samego siebie i zamiast je zerwać, zaczniesz budować na nich pajęczynę kompleksów i zahamowań i niskiego poczucia własnej wartości otaczając się wkrótce kokonem uniemożliwiającym jakąkolwiek zmianę w Twoim życiu, skazującym Cię na wieczne bycie tu gdzie jesteś wśród rosnącej goryczy i żalu do świata.
Są czasem rzeczy o których nie chcemy pamiętać. Czasem pamiętać o wszystkim nie wolno. Każdy człowiek ma gdzieś granice swojej wytrzymałości. Jest dawka cierpienia i strachu jaka zniesie i taka jaka go zniszczy. Umysł ludzki jest bardzo mądry, dopuszcza do naszej świadomości to z czym w danym momencie możemy sobie poradzić a resztę zostawia na później. Jeśli jednak uciekając przed jakimkolwiek cierpieniem zamkniemy oczy na coraz natarczywiej dopominającą się swoich praw rzeczywistość, powstrzymamy proces uzdrawiania, a w dalszej konsekwencji stracimy kontrole nad swoim życiem. By stłumić lęk i gniew na samych siebie, zaczniemy budować pokrętne przekonania pięknie tłumaczące nasze mnożące się błędy i porażki. W końcu może nawet w nie uwierzymy…. Ale nie możesz oszukać swojego serca, idąc ta drogą zawsze będziesz mieć uczucie, ze cos jest nie w porządku, że tylko ocierasz się o prawdziwe życie. Grasz swoją rolę najlepiej jak potrafisz, ale nikt nie klaszcze. To nie przedstawienie jest złe, tylko czytasz co 3 linijkę tekstu. W ten sposób nic nie osiągniesz, a z czasem stracisz wszystko, co miało dla Ciebie wartość, co było wartościowe i piękne w Twoim życiu.
Dedykowane mojej mamie (słowa, których nigdy nie chciała usłyszeć)
